Archive for the ‘Wspomnienia’ Category

Kawa – przyjaciel czy wróg naszego organizmu?

Jestem smakoszem kawy i często przeglądam różnego rodzaju strony internetowe, które zawierają informacje dotyczące jej rodzajów czy też pochodzenia. Ostatnio natknęłam się na dosyć ciekawy tekst, który dotyczył pozytywnych i negatywnych skutków wynikających z jej spożywania. Jak się okazuje, kawa poprawia krótkotrwałą pamięć oraz zmniejsza ryzyko zapadnięcia na choroby takie jak cukrzyca, Parkinson i Alzheimer. Oczywiście są minusy, bo kawa wypłukuje cenny magnez z organizmu, powoduje senność i powstawanie osadu na szkliwie zębów oraz podnosi ciśnienie krwi. Jednakże prawda jest taka, że ci którzy piją kawę nie zwracają uwagi na szkodliwe jej czynniki. Kawa od niepamiętnych czasów jest istotną częścią codziennego życia milionów ludzi na całym świecie i nic tego nie zmieni. Sama często ją pijam wykorzystując różne rodzaje i powiem szczerze, że nigdy nie zamieniłabym tej przyjemności na żadną inną. Ci, którzy nie są zwolennikami tego napoju, mogą sobie tylko wyobrazić, ile przyjemności sprawia poranek z filiżanką aromatycznej kawy oraz spożywanie jej w ciągu całego dnia. Może to i egoistyczna myśl, ale w moim przekonaniu jak najbardziej prawdziwa :) A chyba lepiej uzależnić się od picia kawy, aniżeli od alkoholu lub innych o wiele bardziej niekorzystnie wpływających na nasz organizm i samopoczucie używek…?

Napisz komentarz

Smakosz kawy

Każdego ranka jako zagorzały smakosz kawy kieruje swoje pierwsze kroki do kuchni, aby przyrządzić mocną i aromatyczną kawę, która pobudza mnie przez cały pracowity dzień.

Jednak prawda jest taka, że kawa, która przygotowuje codziennie w domu nie jest nawet namiastką  prawdziwej kawy, ponieważ taka np. kawa mielona aby miała prawdziwy smak i aromat musi być zagotowana trzy razy w mosiężnym tygielku. Niestety czas jaki musiałbym poświęcić na przygotowanie takiej kawy jest zbyt długi i dlatego robię tradycyjną kawę parzoną tylko raz.  Kolejnym problemem jest umiejętność dodawania różnego rodzaju dodatków, które udoskonalają smak naszej kawy mam tu na myśli kardamon czy cynamon. Przeczytałem raz w internecie, że każdy smakosz kawy pił chociaż raz prawdziwą oryginalną kawę parzoną według receptur i nie mam tutaj na myśli tylko kawy mielonej ale i espresso, cappuccino i inne rodzaje kawy.

Jako zagorzały smakosz kawy pozwalam sobie na coniedzielny wypad z moją żoną do kawiarni, gdzie parzą prawdziwą kawę. Takie przyjemności nie należą do najtańszych bo koszt jednej kawy to około 20 zł, jednak smak i aromat jest nie porównywalny do tych kaw przygotowywanych w domu. Chodząc na niedzielne wypady z małżonka staramy się wypróbować za każdym razem inną kawę, aby mieć porównanie, jednak doradzanie komuś jaka kawa jest pyszna, może okazać się mało skuteczne. Za prosty przykład podam fakt, iż  moim zdaniem najlepszą kawą jest mocna espresso, a moja żona uwielbia cafe latte podawaną w wysokiej szklance z warstwą mlecznej pianki, która jest posypana sproszkowaną czekoladą.

Mówiąc krótko prawdziwy smakosz kawy, musi chociaż raz spróbować oryginalnej kawy, wtedy na pewno mile będziecie wspominać te chwile z aromatyczną kawą w ręku.

Napisz komentarz

Rodzaje kawy

Będąc dzieckiem uwielbiałem pić kawę zbożową, może nie była to do końca prawdziwa kawa, ale w połączeniu z mlekiem była pyszna i do tego o wiele zdrowsza od kaw które obecnie pijam. Od młodzieńczych lat aż do dziś nie mogę sobie przypomnieć ranka, który zaczynał by się bez kawy. Aktualnie często jeżdżę samochodem po całej Polsce, co ściśle wiąże się z moim zawodem. Dzięki wielu wyjazdom mam okazje odwiedzać wiele kawiarni i restauracji, dzięki czemu wypróbowałem już chyba wszystkie rodzaje kawy. Piłem m.in. Cappuccino, Espresso, kawę po irlandzku, kawę rozpuszczalną, zbożową, late macchiato.

Zdaje sobie sprawę, że niektóre rodzaje kawy spożywane w nadmiarze są szkodliwe dla zdrowia, jednak uzależnienie od tej używki sprawia że muszę wypić chociaż jedną kawę dziennie, aby czuć się świeżo i energicznie .Prawda jest taka, że nie przywiązuję wielkiej wagi do tego jaką kawę piję, przeważnie patrzę na to czy kawa działa na mnie pobudzająco. Jednak próbując te wszystkie rodzaje kawy, które są dostępne na polskim rynku szczególnie zapamiętałem cafe late. Jest to kawa podana w wysokiej szklance z warstwą mlecznej pianki, która na wierzchu jest posypana drobinkami czekolady i cynamonem. Wiem, że każdy ma swoje własne gusta i upodobania, nie mniej jednak gwarantuję, że każdy kto spróbuje cafe late poczuje ten wyjątkowy smak kawy, a wiem co mówię bo próbując już chyba wszystkie rodzaje kawy, tylko ta kawa utkwiła mi w pamięci razem ze swym idealnym smakiem i aromatem. Co prawda nadal codziennie spożywam kawę jednak po przeczytaniu artykułu w gazecie o badaniach naukowców nad szkodliwym działaniem kawy, staram się teraz ograniczać do tylko jednej kawy dziennie, często też nie wiem czy z sentymentu czy z uwielbienia sięgam po kawę zbożową, która przywołuje moje wspomnienia z dzieciństwa.

A za dawnych czasów pijałem z rodzicami tylko taką kawę i pamiętam do dziś jak mama zawsze powtarzała mi, ze kawa zbożowa jest najlepsza i ma najwięcej witamin. Zapewne jest to prawda, jednak czasy studiów i nauka do późnych wieczorów a nieraz i do rana sprawiła, że zacząłem sięgać po inne, mocniejsze rodzaje kawy, które pobudzały mój organizm do ciężkiej nauki. Czy dobrze robiłem, tego nie wiem- wiem jednak, że dzięki kawie mogłem spokojnie uczyć się w nocy i nie czułem zmęczenia.

Napisz komentarz

Pyszne wspomnienia

Pyszna kawa we Włoszczowie? Oczywiście, można tutaj też taką wypić, uwierzcie. Wiadomo, że niejedna osoba zaproponowałaby nam pyszniutką kawę w swoim domu, ale tym razem chodzi mi o lokale włoszczowskie. Otóż dzisiaj zapraszam Was do kawiarenki Camargo Włoszczowa. Camargo Włoszczowa to obecnie cukierenka, kawiarnia, pizzeria i hotel, jednym słowem z reklamy All In One. Ja opowiem Wam o Camargo Włoszczowa sprzed wielu lat, lat mojej młodości. Kilkanaście lat temu, kiedy to dojeżdżałam autobusem do Włoszczowy do liceum ogólnokształcącego, obok dworca autobusowego znajdował się malutki, biały budyneczek. Z pozoru nie wydawał się on jakiś cudowny, ale był niesamowity wewnątrz. Znajdowała się bowiem w nim słynna cukiernia Camargo Włoszczowa. Uwierzcie mi, w tym małym budyneczku, codziennie rano mieściły się tłumy młodzieży chcącej kupić coś pysznie słodkiego przed pójściem do szkoły. Rano, szczególnie w mroźne, zimowe dni, było to cudowne dostarczenie cukru do młodych organizmów. Pamiętam długie kolejki za pysznymi pączkami z lukrem, cukrem pudrem, bajaderkami, bułkami drożdżowymi z jagodami, z serem. Każdy z nas zaopatrywał się w te pyszne słodkości na drugie śniadanie. Camargo Włoszczowa było najbardziej obleganym miejscem w porannych godzinach przy dworcu autobusowym. Po szkole także były tam tłumy. W wiosenne, ciepłe dni można było tam także wypić na zewnątrz pyszną kawę, choć nie była ona taka jak w obecnych czasach, ale uwierzcie smakowała cudownie. Jeszcze do dziś przypominam sobie smak tej zwykłej, kawy rozpuszczalnej z równie pysznym pączkiem z nadzieniem różanym. Po prostu pyszności. Po tylu latach, kiedy tylko przyjeżdżam w odwiedziny do Włoszczowy, bardzo lubię podejść do Camargo Włoszczowa. Chociaż już ma wiele lokali we Włoszczowie, super nowoczesnych, ja bardzo lubię iść do tej małej budki przy dworcu, żeby zjeść pączka i wypić zwykłą, pyszną kawę.

Napisz komentarz